Poznaj moją opinie po stosowaniu tabletek Slimcea!

slimceaopinieOd zawsze miałam problem z dodatkowymi kilogramami i oczywiście zawsze starałam się z nimi walczyć. Stosowałam chyba wszystkie dostępne w Internecie diety – od dukana po białkową, przez jakiś czas nawet myślałam, żeby przerzucić się na jedzenie wyłącznie owoców i warzyw, ale mój lekarz szybko mi wybił ten pomysł z głowy. Po kolejnym rozczarowaniu dietą i powracającym efekcie jo-jo (swoją drogą przez te odchudzanie ważyłam więcej, niż na początku!) postanowiłam podejść do sprawy bardziej rygorystycznie i zaczęłam szukać jakiegoś suplementu diety, który przyspieszy mój metabolizm i tym samym łatwiej będzie mi schudnąć. Obiecałam sobie, że jak tylko zauważę pierwsze efekty, to od razu zapiszę się na siłownię, aby wzmocnić cały efekt. Ostatecznie padło na zakup tabletek Slimcea, głównie ze względu na korzystną cenę w porównaniu do innych tego typu preparatów, a także znalezione opinie na forach wydawały się całkiem zachęcające.

POMÓGŁ CZY NIE POMÓGŁ ?!

Co obiecywał producent? „Perfekcyjna skuteczność odchudzania” oraz „szybki spadek wagi nawet 10 kg w pierwszym miesiącu kuracji” – po przeczytaniu takich informacji wiedziałam, że muszę spróbować, że to produkt właśnie dla mnie. Więc zamówiłam tabletki i po dwóch dniach zaczęłam kolejny proces odchudzania!

Po pierwszym tygodniu zażywania tabletek nie widziałam kompletnie żadnych zmian w swoim nastawieniu do slimceajedzenia, a przecież Slimcea miała zahamować wzmożony apetyt, w szczególności na słodycze. Pomyślałam jednak, że to przecież dopiero 7 dni więc nie chciałam panikować i od razu skreślać produktu. Po dwóch tygodniach, gdy moja waga się nie zmniejszyła, a ja zamiast braku apetytu, coraz częściej zaczęłam sięgać po różne przekąski, stwierdziłam, że chyba jednak coś tutaj jest nie tak… Znalazłam ulotkę i dokładnie sprawdziłam sposób dawkowania – po prostu byłam pewna, że robię coś nie tak i stąd preparat na mnie nie działa. Ale okazało się, że to nie we mnie tkwił problem – 2 tabletki dziennie i tak też od początku stosowałam suplement Slimcea.

Gdy po niecałym miesiącu kuracji „odchudzającej” weszłam na wagę, byłam przerażona! Zamiast zrzucić choćby 1 kilogram (już nawet dawno zapomniałam o 10 kilogramach wspomnianych w reklamie producenta) przytyłam 4 kilogramy! Przy mojej nadwadze nie było to może tak widoczne, ale byłam totalnie załamana, straciłam już całą motywację i chęci do dalszej walki i kolejnych prób, diet, suplementów…

Zaczęłam znowu przeglądać opinie na temat tego preparatu i po tym miesiącu jednak trochę się pozmieniało w tej kwestii. Znalazłam podobne przypadki. Z jednej strony ucieszyłam się, że akurat u mnie nie było żadnych efektów ubocznych podczas zażywania tabletek, bo niektóre osoby skarżyły się m.in. na bóle żołądka oraz wzmożone odwiedzanie toalety.

W KOŃCU UDAŁO MI SIĘ SCHUDNĄĆ… 😉

Pisałam nawet z jedną dziewczyną, która również przytyła po stosowaniu Slimcea i właśnie ona poleciła mi inny preparat – African Mango. Na początku podeszłam do tych tabletek dosyć sceptycznie, africanmangoodchudzanienawet nie miałam zamiaru ich kupować, bo cena była jednak trochę wysoka. Ale gdy Monika (dziewczyna, która poleciła mi te tabletki) przesłała mi swoje zdjęcia sprzed i po kuracji African Mango, wiedziałam, że naprawdę działają (zresztą potwierdzają to jego składniki można to sprawdzić TU). Jednak za jakość i skuteczność najwidoczniej trzeba zapłacić więcej, aby mieć gwarancję efektów, a nie jedynie rozczarowania. Chociaż akurat udało mi się kupić suplement w nieco niższej cenie, jak widać czasami producent oferuje promocje i warto wtedy zakupić na przykład od razu dwa opakowania (ja właśnie tak zrobiłam i całe szczęście :))!).

I wiecie co? Nie zawiodłam się! Od samego początku, niemal od pierwszego dnia kuracji przy pomocy African Mango wiedziałam, że to „ten jedyny” 🙂

Zmniejszyła się moja ochota na podjadanie, a słodycze odstawiłam już po tygodniu zażywania tabletek. W końcu mogłam jeść posiłki wyłącznie o regularnych porach, przerzuciłam się także na picie samej wody, bo słodkie napoje po prostu mi już nie smakowały. Zrzuciłam 12 kilogramów w ciągu 5 tygodni i… tak jak wspomniałam na samym początku wpisu zapisałam się na siłownię! African Mango naprawdę pomógł i cały czas pomaga mi zrzucać zbędne kilogramy, a do tego skutecznie motywuje mnie do wprowadzania innych zmian w moim życiu. Warto też zerknąć informację o tym jak dokładnie działa (klikając tu). Ja opisałam swoje odczucia, które okazały się naprawdę zadowalające dlatego też z czystym sumieniem mogę rekomendować ten preparat jako wsparcie odchudzania 😉

PS. Kochani jeżeli potrzebujecie więcej informacji na temat African Mango to warto to zrobić wyłącznie na oficjalnej stronie: www.africanmango.pl

Wrzucam jeszcze dwie fotki opakowania oraz kapsułek African Mango!

zdjeciepreparatuafricanmango

afrykanskiemango

  1. Szook dzięki za tą opinie, ponieważ już chciałam zamawiać slimcea …

  2. A tak przy okazji mam pytanie naprawdę warto zdecydować się na African Mango? jak tak to przez jaki czas należy stosować?

    • Witaj ponownie 😉

      Osobiście mogę Ci polecić African Mango, ponieważ w moim przypadku był to preparat który dosłownie mi pomógł! natomiast jeżeli chodzi o czas stosowania to zależy z jaką nadwagą się zmagasz (sama stosowałam przez 2 miesiące) i chyba to jest optymalne rozwiązanie.

  3. Hej dzięki za opinię. Stosuje slimcea już prawie miesiąc i schudłam 2kg (i nie jestem przekonana czy to dzięki temu preparatowi)…

  4. Naprawdę aż takie słabe są te tabletki? :/

  5. Stosowałam slimcea i faktycznie na początku miałam dużo energii przez to w wolnych chwilach nawet intensywnie ćwiczyłam 🙂 jednak po ich odstawieniu .. całkowicie czułam się przemęczona co miało bezpośredni wpływ na to, że nie miałam większej chęci na aktywność fizyczną przez co znowu zgubione kilogramy wracały. Zdecydowanie nie polecam!

  6. Efekt porównawczy moje drogie!!!! ponieważ stosowałam oba preparaty

    Slimcea – 3 kg miesiąc / African Mango 8kg miesiąc

    Oczywiście każdy stosowałam oddzielnie dla jasności 🙂

Dodaj komentarz

Podpis *
Email *
Witryna internetowa